13: 2015-11-29 10:30   No to jesteśmy na Cabo Verde!

Dnia 29 listopada 2015 o godzinie 10:30 czasu lokalnego (UTC -1) przycumowaliśmy do kei w marinie Mindelo, na Cabo Verde. Pierwotnie zakładałem, że dotrzemy w 8, maks. 10 dni. Jednak Eol był łaskaw...
Czytaj dalej

 
No to jesteśmy na Cabo Verde!
2015-11-29 10:30
GPS: 16.886470 / -24.991880 (Marina Mindelo)

Dnia 29 listopada 2015 o godzinie 10:30 czasu lokalnego (UTC -1) przycumowaliśmy do kei w marinie Mindelo, na Cabo Verde. Pierwotnie zakładałem, że dotrzemy w 8, maks. 10 dni. Jednak Eol był łaskawszy, dostarczając nam wiatru prawie każdego dnia, tylko niekiedy więcej niż wystarczająco. Dzięki temu, po niecałych 7 dniach od oddania cum w Radazul na Teneryfie, znaleźliśmy się na Wyspach Zielonego Przylądka. Przygoda oceaniczna przednia, niezłe doświadczenie na przyszłość :)

Według logu, który jak mniemam nieco przekłamuje na fali, przepłyneliśmy 974 mile.

Co do samej mariny, to sprawia całkiem niezłe wrażenie. Dostępnu na keję strzeże bramka, jednak biorąc pod uwagę liczbę krzątających się w tę i z powrotem osób, to łatwo się prześlizgnąć komuś postronnemu. Obok mariny jest bar z bezpłatnym wifi - pod warunkiem konsumpcji (np. drinka z palemką). Wraz z opłatą za łódkę dostajemy prąd oraz 250MB wifi, ale można też dokupić. Kolejne 250 kosztuje 3€, a 1GB 10€. Jak dla mnie, to koszty akceptowalne.

Z racji, że woda jest bardzo cennym towarem, to wraz na starcie dostajemy 100 litrów - zdaje się, że do łącznego wykorzystania pod prysznicami i zatankowania łajby. Oczywiście można dokupić więcej, co zresztą zrobimy, żeby mieć zapas na kolejny tydzień.

Windyty 16.886470, -24.991880 z 2015-11-29 09:00

Wiatr:

Zafalowanie:

Ciśnienie: